Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 202 890 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Przymiarka do stanu wyjątkowego...

poniedziałek, 29 kwietnia 2013 14:40

Niezależnie od tego, w jakim kraju żyjemy, od kilku lat, bez trudu możemy zaobserwować, że proces krzepnięcia globalnego totalitaryzmu, wchodzi w fazę, którą można nazwać: "point of no return" - w języku polskim: "punkt bezpowrotny"...

Oczywiście, w zależności od stopnia ubezwłasnowolnienia, lokalnych władz danego kraju, od rzeczywistego ośrodka decyzyjnego - tzw. Big Money Network, ( lub jak to określają inni: Wielkiej, Międzynarodowej Lichwy banksterów ); zakres prowokacji: akcji "falszywej flagi" i morderstw na użytek propagandy dążącej do zniewolenia ludzkości, pod pretekstem "większego bezpieczeństwa publicznego" - będzie niewątpliwie różny...

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że bombowy zamach w Bostonie, poza swoim tragicznym wymiarem, posiada element wskazujący na to, iż społeczeństwo amerykańskie pomimo dysponowania dużą ilością broni, nie zamierza na obecnym etapie, bronić swojej, obywatelskiej i ludzkiej wolności, swojego mienia i tzw. "miru domowego".

Być może większość bostończyków bezpośrednio poddanych warunkom stanu wyjątkowego w postaci: zakazu opuszczania własnych domostw, rezygnacji z prawa do poszanowania spokoju domowego ze strony tzw. "wladz"; uznało że ma do czynienia z celową prowokacją ze strony "federastów" szukających "pretekstu" do odebrania im "reszty złudzenia zwanego prawami obywatelskimi"?...

Często społeczeństwa poddane represjom, są tak zaskoczone bezprawnymi działaniami "władz, mających ich chronić", że opanowuje je zbiorowy paraliż.

Przypomina to reakcję stada gazeli, obserwujacych jak grupa lwów morduje słabsze osobniki wyodrębnione spośród reszty stada...

Ostatnie wydarzenia w Bostonie mialy na celu sprawdzenie zachowania ludzkiego stada w sytuacji jawnej prowokacji połączonej z pacyfikacyjnym działaniem wobec pozostalych mieszkańców, wyselekcjonowanej części miasta.

Gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział, że część tak dużego miasta, jak Boston, będzie przypominać strefę działań wojennych, uznałbym że ten ktoś majaczy w gorączce, lub pomylił Boston z Kabulem czy Bagdadem...

"Sprawdzian" cierpliwego znoszenia przez społeczeństwo amerykańskie, agresji ze strony agentów globalitaryzmu, wykazał ponad wszelka wątpliwość, że  "w razie czego", za broń chwyci nie więcej, jak kilka do kilkunastu procent Amerykanów...

reszta pójdzie "na rzeź", niczym beczące w trwodze owce.

Jeśli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości, że w Bostonie dokonano "przymiarki" do wprowadzenia warunków stanu wyjątkowego, na skalę daleko większą, niż część pojedynczej aglomeracji, powinien uważnie zapoznać się z treścią poniższych linków:

 

www.infowars.com/feds-admit-prior-knowledge-and-terror-listings-for-boston-bombing-suspect/

www.kefir2010.wordpress.com/2013/04/20/po-zamachu-w-bostonie-wylania-sie-nowy-porzadek-swiata-rola-paramilitarnej-organizacji-blackwater/

www.infowars.com/battlefield-usa-de-facto-state-of-martial-law-declared-in-boston-pics-from-the-war-zone/

 


Podziel się
oceń
5
1

komentarze (15) | dodaj komentarz

Rzeczywista Demokracja Bezpośrednia

czwartek, 28 lutego 2013 14:19

W ciągu ostatnich kilku lat, brałem udział w wielu Petycjach na ważne dla Wspólnoty Narodowej Polaków, tematy.

Jako były więzień i banita polityczny PRL-u, od blisko trzydziestu lat przebywający w USA, każdego dnia, budzę się  z jedną myślą:  Aby Kiedyś, Polska Była Polska...

Nie dbam o to, że wielu moich Rodaków uzna taką postawę, jako przejaw zbytecznej egzaltacji,lub oszołomstwa.

Nie wstydzę się tej postawy, będąc jednocześnie przeświadczonym ,że  Polacy wstydzący się swojej polskości, są ubodzy duchowo ,pozbawiając się istotnego elementu, swej egzystencji, jakim jest tożsamość narodowa.

Przez długi okres czasu, pisząc moje blogi, nie przywiązywałem należytej uwagi, do stosowania polskich znaków, uznając te wszystkie "ogonki i kreseczki", jako: "przerost formy nad treścią", bo przecież ważnie jest to, co się pisze, a nie to, czy używa się naszych - narodowych - "ogonków i kreseczek".

Żałuję tego - myliłem się i to bardzo...

Ten tekst jest pierwszym - publikowanym, z szacunkiem dla ojczystej pisowni -  na miarę wolnego czasu ,wracał będę do moich, poprzednich tekstów ,aby je poprawić...

Przed kilkunastu dniami,  zetknąłem się z kolejną Petycją, tym razem,  zupełnie inną, niż poprzednie, Petycją pod nazwą:   AKT  WOLI  NARODU.

Należy ją uważnie przeczytać ,jednocześnie zapoznając się zarówno z Ogłoszeniami i Komentarzami ,bo tylko wówczas zdołamy zrozumieć, że jest to "droga" zarówno do odzyskania przez Naród polski, należnej mu roli Jedynego Suwerena; jednocześnie, najprostszy sposób na wprowadzenie w naszej Ojczyźnie Ustroju, rzeczywistej Demokracji Bezpośredniej.

W dyskusjach toczących się w cyberprzestrzeni ,wielu podaje przykład Szwajcarii, jako kraju, gdzie zastosowano Demokrację Bezpśrednią.

Niestety, to nieprawda.

Wszędzie tam ,gdzie mamy do czynienia z urzędnikami, którzy będąc przedstawicielami społeczeństwa ,posiadają jakikolwiek zakres władzy ,oprócz roli wykonawców Woli tego Społeczeństwa, wszędzie tam, Demokracja Bezpośrednia faktycznie nie ma miejsca.

Urzędnik może być jedynie wykonawcą Woli Narodu, złożonego z Suwerenów ,posiadających obywatelstwo narodowe i tylko wtedy mamy do czynienia, z rzeczywistą Demokracją Bezpośrednią ,bo wszelkie decyzje zapadają, na wskutek głosowania Suwerenów - inaczej narodowych obywateli danego Kraju.

Wielu ludziom może się wydawać, że to jakaś utopia ,bo przecież nigdzie na świecie, nie ma takiego ustroju.

Fakt, że taki ustrój nie istnieje, nie przesądza o jego - rzekomo utopijnym - charakterze.

Zwróćmy uwagę na  przypadki ośmieszania i protestów wobec takiej koncepcji ustrojowej,  ze strony tzw. "elit władzy" - czy to nie powinno nas skłonić do zastanowienia się:  dlaczego "elity" nie chcą nawet rozmawiać, na temat rzeczywistej Demokracji Bezpośredniej?!

Logiczna odpowiedź, nasuwa się tu  sama - po wprowadzeniu Ustroju Demokracji Bezpośredniej, nie będą mogli kraść, korumpować, "ustawiać w życiu" siebie i swoich krewnych, narzucać całemu Narodowi, co ma robić i jak myśleć - wreszcie:  nie będą mogli mordować za pomocą "nieznanych sprawców, nieszczęśliwych wypadków", czy "seryjnych samobójców"...

"Elity władzy" wiedzą, aż za dobrze, że wprowadzenie w Polsce Demokracji Bezpośredniej, nie tylko pozbawi ich dostępu do "złotego koryta korzyści", ale oznaczać musi - jako tego, naturalną konsekwencję - rzeczywiste rozliczenie ich postępowania w przeszłości  ( ze wszystkim, co to może oznaczać, a więc:  zawieszenie wszelkich Umów, które naruszyły narodową Rację Stanu, cofnięcie złodziejskiej "prywatyzacji" i odebranie tego, co ukradli Narodowi polskiemu).

Szanowni Państwo - Suwereni we własnej Ojczyżnie, nie pozwólcie niszczyć przyszłości Waszej, dzieci i wnucząt Waszych i podpiszcie Petycję:  AKT  WOLI  NARODU!

Poniżej bezpośredni link do tej Petycji:

 

http://www.petycjeonline.com/akt


Podziel się
oceń
15
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Jakie "Panstwo", taki pRezydet...

czwartek, 07 lutego 2013 22:04

W dniu dzisiejszym, na lamach Portalu Wirtualnej Polskiredaktor Lukasz Warzecha przeprowadzil dywagacje na temat okazywania szacunku w stosunku do Instytucji Panstwa i jego glownego przedstawiciela,czyli Prezydenta.

Czuje sie niejako "wywolany do wypowiedzi",poniewaz redaktor Warzecha,jako przyklad braku szacunku,podal fakt nie przyjmowania odznaczen panstwowych.

Piszacy te slowa,w dniu 30 listopada,2009 roku, (ponoc na wniosek samego Prezydenta),zostal odznaczony przez Lecha Kaczynskiego Krzyzem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski ( numer: 434-2009) i...odmowil przyjecia tego odznaczenia.

Moj przypadek jest o tyle dosc "osobliwy",ze o odznaczeniu dowiedzialem sie od urzednikow Urzedu Wojewody Dolnoslaskiego dopiero w kwietniu, 2012 roku.

Zanim ustosunkuje sie do wywodow redaktora Warzechy,pragne stwierdzic,ze odznaczenie o ktorym mowa jest forma uhonorowania przez Suwerenna Niepodlegla polske,osob walczacych o odzyskanie takowej Suwerennosci i Niepodleglosci.

W zwiazku z powyzszym warto sie zastanowic kiedy ostatnio Polska byla Panstwem Suwerennym i Niepodleglym?

Nie jestem tu odosobniony,gdy stwierdzam,ze wraz wybuchem II wojny swiatowej II R.P. utracila atrybuty swej,panstwowej Suwerennosci i Niepodleglosci.

Mysle,ze wiele osob w przeszlosci i rowniez obecnie,nie potrafi rozpoznac wlasciwie konsekwencji braku Suwerennosci i Niepodleglosci w przypadku Panstwa.

W okresie PRL-u twierdzono na przyklad,ze "ludowe Panstwo" byc moze nie jest w pelni suwerenne,ale inne Panstwa uznaja go za Podmiot Prawa Miedzynarodowego i to wystarczy,oraz determinuje o koniecznosci okazywania takiemu "Panstwu",naleznego mu szacunku.

Bardziej "wysublimowani" w swoich dywagacjach intelektualnych,stwierdzali na przyklad,ze nie sitnieja juz w pelni Suwerenne Panstwa,poniewaz w swoich kontaktach ze swiatem zewnetrznym musza godzic sie na rozne kompromisy,wiec tak na prawde nie sa juz Suwerenne...

Jest oczywiscie manipulacja i demagogia i calkowite pomylenie Suwerennosci z pozycja Imperialna,ktora w swej naturze nie musi respektowac zadnych ograniczen,poniewaz narzuca swoja wole reszcie swiata.

Suwerenne i Niepodlegle Panstwo wedlug definicji klasycznej powstaje za sprawa Suwerennej Woli Suwerennego Narodu,zamieszkujacego konkretne terytorium,poslugujace sie konkretnym jezykiem,posiadajace odrebne wobec innych Narodow Interesy i Racje Stanu i wreszcie...wylaniajace sposrod wlasnych Elit przedstawicielstwo dzialajace w imieniu tegoz Narodu w granicach Konstytucji i Prawa stanowionego w zgodzie z ta Konstytucja.

W mysl powyzszej definicji takim Panstwem byla niewatpliwie II R.P. ale nie byl nim PRL,ktory nie tylko powstal w oparciu o bolszewickie sily okupacyjne,ale na domiar zlego,niszczyl systematycznie Elity Narodu polskiego,tworzac na ich miejsce wlasne "elity",ktore gwarantowaly mu utrzymanie kontroli nad calym narodem polskim.

Mozna bylo oczekiwac - stosujac sie do zasad zelaznej logiki - ze w roku 1989 roku moglo nastapic rzeczywiste odzyskanie dawnej Suwerennosci i Niepodleglosci.

Najlepszym przykladem,ze tak sie nie stalo, jest wydarzenie dla wielu osob nieznane,a przynajmniej niezauwazone...

Pomijajac juz fakt,ze zanim nastal rok 1989-ty,wiekszosc tych,ktorzy pragneli aby Polska w sposob rzeczywisty odzyskala Suwerennosc i Niepodleglosc,zostalo albo zabitych,lub w najlepszym razie (gdy nie mozna juz bylo ich przekupic propozycja pelnienia jakis zaszczytnych i dobrze platnych funkcji panstwowych w przyszlej formacjio panstwowej), po prostu wygnana z Polski.

Piszacy te slowa jest takim "przypadkiem nieustannej-nawet w obecnym czasie!- banicji politycznej.

Dopiero po spelnieniu powyzszych uwarunkowan,gdy zabraklo przeciwnikow utworzenia niby-panstwa pod nazwa 3rp,dokonywano calej "reszty"...

Co mam na mysli piszac "calej reszty",jest pytaniem,na ktore juz obecnie znamy odpowiedz - zniszczony przemysl,rozkradziony majatek narodowy,zmuszenie milionow mlodych ludzi do emigracji zarobkowej,skrytobojstwa na tle politycznycznym wystepujace w powszechnej opini,jako tzw. "samobojstwa lub wypadki drogowe,czy ciezkie pobicia ze skutkiem smiertelnym, dokonywane zawsze przez nieznanych sprawcow, pogarda dla prawdy historycznej wlasnego narodu,wyslugiwanie sie obcym sluzbom wywiadowczym,afery gospodarcze...

lista jest bardzo dluga i kazdy dzien przynosi jej kolejne uzupelnienia.

Innym wydarzeniem,jakie "umknelo uwadze wielu" jest na przyklad stosunek znanej postaci okresu PRL-u pana Jerzego Giedroycia do fety zwiazanej z tzw. przekazaniem Insygiow Wladzy przez ostatniego Prezydenta na Uchodzctwie,Ryszarda Kaczorowskiego owczesnemu pRezydetowi, L. Walesie (powszechnie znany dzisiaj,jako"Bolek").

Pan J. Giedroyc wlasciwie rozpoznal,ze owczesna 3rp nie spelnia wszystkich warunkow,aby uznac ja za Panstwo Suwerenne i Niepodlegle,stad nie chcial  firmowac swoim nazwiskiem tej mistyfikacji.

Pozniejsze wydarzenia potwierdzily "doskonala ocene" tworu,jakim byla 3rp.

Do uznania Panstwa za Suwerenne i Niepodlegle nie wystarczy,ze inne Panstwa uznaja je za takie.

Posluzyc sie tu warto pewnym porownaniem - moim zdaniem niezwykle trafnym.

Jesli Narod i powolane przez niego Panstwo przyrownamy do Domu Rodzinnego i szeroko pojetej,wielopokoleniowej Rodziny,wiec sie zastanowmy,czy Rodzice i Opiekunowie takiej Rodziny zasluguja automatycznie na szacunek tylko dlatego,ze w swoich dowodach osobistych maja wpisane imiona dzieci,ktorymi powinni sie opiekowac?

Znamy przyklady Rodzicow,ktorzy zamiast dbac o swoje dzieci,bija je,molestuja,traktuja gorzej,niz dzieci sasiadow,czesto nawet bywa i tak,ze aby urzadzic jakas balange,to okradaja dom ze sprzetu,aby po spieniezeniu tych dobr kupic sobie flaszke itd,etc...

Ostatnie 23 lata wskazuja,ze minione wladze panstwowe 3rp to tacy wlasnie Rodzice,ktorych rodzicielstwo nad Narodem (inaczej dziecmi)jest potwierdzone jedynie przez wpis w dowodzie osobistym (uznanie przez inne Panstwa,jako Podmiot Prawa Miedzynarodowego).

Stad moj list do Urzedu Wojewody Dolnoslaskiego,list w ktorym wyjasniam powod nie przyjecia odznaczenia...

zacytuje kilka fragmentow tego listu,a na koncu podam link do calosci,jak rowniez link do dywagacji redaktora Lukasza Warzechy:

(cytat)

"(...) Po roku 1989,nie nastapilo - az do chwili obecnej - prawdziwe Odrodzenie Polski.

Zamiast tego,doszlo do prawie calkowitej likwidacji ostatnich atrybutow,ktore pozwalalyby w przyszlosci, na rzeczywista Restytucje Polski.

Zblizamy sie do takiego etapu naszej rzeczywistosci,kiedy Odrodzenie polski jako Panstwa Narodowego,bedzie juz tylko mozliwe za sprawa czynu zbrojnego(...)"

W innym fragmencie wymieniam cechy charakterystyczne dla tzw. wladz panstwowych 3rp cechy bedace dowodem na to,ze nie mamy tu do czynienia z Panstwem Odrodzonym,Suwerennym i Niepodleglym:

(cytat):

"(...)  Niszczona jest narodowa tozsamosc,ktorej fundamentem jest prawda historyczna.

Zamyslem tych "elit" jest zniszczenie wiezi narodowych,religijnych i rodzinnych.

Wobec takiego stanu rzeczy, odmawiam przyjecia w/w odznaczenia,poniewaz mozna je przyjac jedynie od wladz Odrodzonej Polski lub o taka Restytucje Polski walczacych.

Niechaj Opatrznosc ma w swej opiece Wspolnote Narodowa Polski.

- Tampa,Floryda,23 kwietnia,2012 rok" (koniec cytatu).

Nie jest wiec tak,jak probuje sugerowac redaktor L. Warzecha,ze kazdemu Panstwu nalezy sie szacunek,poniewaz tego wymaga Majestat Panstwa...

historia niezmiennie daje nam przyklady Panstw,ktore nie sa  wyrazicielem Woli swoich naturalnych Suwerenow,jakimi powinny byc Narody,powolujace do istnienia te Panstwa.

Byc moze jest tak,ze Wspolnota Narodowa Polakow nie pragnie posiadac Suwerennego,Niepodleglego Panstwa?

Coraz czesciej sie nad tym pytaniem zastanawiam,poniewaz Narod polski po okresie 123 lat niewoli nie tylko pragnal posiadac Suwerenne,Niepodlegle Panstwo,ale udowodnil to po paru latach,gdy przyszlo mu sie zmierzyc z nawala bolszewicka i pozniej w II wojnie swiatowej,oraz po wojnie,kiedy jedna niewola zamienila sie na inna - ta ze wschodu,pod postacia bolszewickiej opresji.

Na miano groteski zasluguja obecne zachowania tzw. "elit wladzy" - podczas gdy II R.P. karala wiezieniem wrogie dzialania komunistow z Komunistycznej Partii Ukrainy,obecne "wladze" wspolpracuja scisle w ramach koalicji z Ruchem Autonomi Slaska. Podczas,gdy wtedy sluzby specjalne tropily obcych agentow, to obecne spec-sluzby robia np. najazd na mieszkanie blogera,ktory napisal w humorystycznym tonie prawde o Bronku,ktory za pomoca represji pragnie wymusic szacunek wobec swojej - jakzesz zalosnej - postaci pRezydeta rosyjskich wladz i rosyjskich Racji Stanu.

Szczytem absurdu jest wystapienie tego osobnika zamieszkujacego w tzw. Palacu Prezydenckim, z okazji okraglej Rocznicy Powstania Styczniowego - gdy jego sluzalcza "POprawnosc" nie pozwolila mu nawet wymienic nazwy Panstwa, przeciwko ktoremu Powstanie Styczniowe zostalo wywolane...

Nawiazujac do "kwiecistych" okreslen uzywanych przez Komora-bude ruska,mozna wywod caly zakonczyc:  Jakie "Panstwo",taki pRezydet...

prawdziwy szacunek,wyrazony odebraniem odznaczenia, wyrazajac wowczas,gdy nastapi kiedys rzeczywiste Odrodzenie Polski.

Wowczas znalazlbym sie w sytuacji podobnej do tych uczestnikow Powstania Styczniowego,ktorym dane bylo dozyc II Rzeczpospolitej Polski i wtedy odebrali swoje ordery Polonia Restituta.

Moze kiedys tego dozyje, czego mozna miec nadzieje,zwazywszy na pojawienie sie mlodziezy z Ruchu Narodowego i niecheci (lub wrecz wrogosci  - w zaleznosci od srodowiska obecnych "elit"),jaka okazuja tej mlodziezy, przedstawiciele "wladz 3rp".

 

Link do mojego artykulu i listu do Urzedu Wojewody Dolnoslaskiego:

 

www.walbrzyszek.com/news,single,init,article,14706

Ponizej link do dywagacji redaktora Lukasza Warzechy:

www.wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Czy-o-prezydencie-mozna-mowic-Bronek,wid,15317408,wiadomosci.html

 


Podziel się
oceń
10
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Obama wedlug mnie, to typowy bolszewik...

środa, 30 stycznia 2013 20:52

W przeciwienstwie do osob,ktore urodzily sie i dorastaly w tzw. krajach "demokracji ludowej,milujacych pokoj"...

obywatele USA nie potrafia wlasciwie rozpoznac symptomow wskazujacych na postepujaca bolszewizacje ich Kraju.

Od lat rejestruje kolejne elementy bolszewii,jakie Obama wprowadza,przy aprobacie wiekszosci mediow i tzw. "elit politycznych" USA.

Druga kadencja Obamy rozpoczela sie od dzialan,ktore zmierzaja do likwidacji Prawa do posiadania broni i jest to dokonywane "w imie bezpieczenstwa obywateli.

Amerykanie zdaja sie nie pamietac slow Jeffersona (jednego z ojcow ich Ojczyzny),ktory swego czasu stwierdzil,ze jesli ktos gotow jest zrezygnowac z czesci powszechnych swobod i wolnosci w imie "zwiekszenia bezpieczenstwa i pokoju", to nie jest godzien byc wolnym czlowiekiem.

Obama w tej chwili wyznaczyl stan Nowy Jork,jako poligon doswiadczalny dla swoich,bolszewickich zamiarow.

Gubernator Cuomo chce wprowadzic obowiazek "dobrowolnej" rejestracji osob posiadajacych bron - zarowno sama procedura,jak i jej tzw. "dobrowolny charakter",nie maja nic wspolnego z bezpieczenstwem obywateli.

Wystarczy siegnac po sprawozdania FBI,zeby sie przekonac,iz wszedzie tam,gdzie panuje wieksza swoboda w dziedzinie posiadania i noszenia broni,wszedzie tam zaznaczyl sie bardzo duzy spadek napasci z bronia w reku.

Miejscem,gdzie nikt oprocz Policji i sluzb specjalnych,nie moze posiadac zadnej broni jest stolica USA - Waszyngton.

Warto wiec zauwazyc,ze wlasnie Waszyngton jest nie tylko stolica kraju,ale rowniez  miastem,gdzie jest dokonywanych najwiecej zabojstw i napasci z bronia w reku...

Zelazna logika wskazuje,ze zaden przestepca,ktory zamierza posluzyc sie bronia do dokonania zbrodni, nie bedzie tego robil bronia zarejstrowana na jego nazwisko i adres,tylko kupi ja na "czarnym rynku" od innych przestepcow.

Cala istota tego "manewru Obamy" polega na tym,ze osoby,ktore nie zechca sie zarejstrowac i ujawnic rodzaju,oraz ilosci posiadanej broni,beda uznani za terrorystow krajowych wedlug zalozenia,iz: "ten kto nie ma zlych zamiarow wobec spoleczenstwa,nie bedzie ukrywal faktu,ze posiada bron"...

Nastepnym krokiem - zgodnie z natura postepowania kazdego rezimu - bedzie zarzadzenie przymusowej konfiskaty broni od osob,ktore nie zarejstrowaly sie "dobrowolnie", a nastepnie zostanie zabrana bron tym,ktorzy sie "dobrowolnie" zarejstrowaly.

Tym oto sposobem USA,jako kraj  i jego spoleczenstwo,zostanie rozbrojone i wtedy Obama bedzie mogl wprowadzic reszte "pryncypiow bolszewickich".

Fakt,ze jest szczerym wyznawca tych "pryncypiow bolszewickich",jest dowiedziony przez niego samego i na wskutek sluchania tego,co zdarza mu sie powiedziec w przyplywie "szczerosci"...

Dwa dni temu Obama doznal takiego "przyplywu szczerosci" i wyznal,ze kolejnym celem dla niego jest zlikwidowanie rowniez Prawa do swobody pogladow i ich gloszenia.

Stwierdzil mianowicie,ze rozwiazalby wiele problemow,jakie dzisiaj nurtuja spoleczenstwo amerykanskie,ale stacja telewizyjna FOX oraz Rush Limbach skutecznie przeszkadzaja mu w zjednoczeniu calych elit wokol jego dzialan i pomyslow...

Twierdzenie,ze na przyklad jakis kongresmen,czy senator obawia sie opini,jaka zostanie wygloszona pod jego adresem przez dziennikarzy FOX-u,czy Rusha Limbach"a to typowe dzialanie propagandowe majace posrednio "wskazac" winowajcow rujnujacych wysilki Prezydenta,aby naprawic sytuacje ekonomiczna Kraju.

Osobiscie nie jestem zwolennikiem zadnych mediow,poniewaz zarowno te skrajnie lewicowe,jak i prawicowe maja jedna wspolna ceche:

- wszystkie wyznaja swoja milosc do syjonizmu i Izrael to synonim rownoznaczny z najwiekszym bostwem,ktoremu nalezy sie oddawanie ustawiczne czci,chwaly oraz bezkrytyczne "spojrzenie" na jakiekolwiek dzialania tego tworu,chocby mialyby to byc nawet najwieksze zbrodnie.

Zwracam jedynie uwage na podstawowy element bolszewickiego spojrzenia ze strony Obamy,ktory wskazujac palcem na  FOX i Rush Limbach'a,ujawniaja naturalna dla bolszewikow chec, wyciszenia glosow krytyki pod adresem jego dzialan,zaniechan czy bledow dokonanych przez jego administracje...

Trudno sobie wyobrazic sytuacje w czasach poprzednich administracji - poprzednich Prezydentow,zarowno demokratow,jak i republikanow - aby w podobnie lekcewazacy sposob podchodzono do problemu smierci przedstawicieli USA,jak to ma obecnie miejsce w przypadku tzw. kwestii Benghazi i smierci amerykanskiego ambasadora,oraz trzech innych obywateli.

Hillary Clinton pomimo przesluchan przed Senatem i Kongresem nie tylko nie poniosla zadnych konsekwencji,ale wielu wskazuje na nia,jako potencjalna kandydatke do Prezydentury w 2016 roku.

Czyz nie jest to podobne do sytuacji,jaka obserwujemy w zwiazku z zamachem smolenskim?

osobiscie uwazam,ze dozylismy wlasnie takich czasow,gdy rzadzacy nie musza juz dluzej za nic odpowiadac i nikomu nie musza sie tlumaczyc ze swoich postepkow - chocby byly to nawet najwieksze zbrodnie.

O ile w latach siedemdziesiatych i osiemdziesiatych obowiazywaly jeszcze jakies "Reguly i Zasady", o tyle teraz liczy sie tylko,czy politycy i przywodcy zdolaja umiejetnie ukryc swoje zbrodnie.

Relatywizacja  dobra i zla doszla do takiego stopnia,ze niebawem swiat zaprzestanie rozpatrywania czegokolwiek w kategoriach dobra i zla,a liczyc sie bedzie jedynie: "POstep-POprawnosc oraz ostateczny wynik,czyli skutecznosc"...

Dawna bolszewia - tak latwo rozpoznawalna dla kazdegoa przynajmniej dla ludzi przez nia dotknietych - przybiera obecnie rozne maski,a jedna z nich jest twarz Baracka,Husejna Obamy...


Podziel się
oceń
11
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Wiernosc Wspolnocie Narodowej Polakow...

niedziela, 27 stycznia 2013 3:05

Przeczytalem dzisiaj pierwsza czesc wywiadu Joanny Lichockiej z poeta,profesorem Jaroslawem Rymkiewiczem, na temat tego,co stanowi o ksztalcie obecnym terytorium naszej ojczystej ziemi.

Wywiad mozna przeczytac pod tym linkiem i nalezy go przeczytac,aby lepiej zrozumiec moj tekst...

 

www.niezalezna.pl/37753/-jakies-obce-smoki-rozmowa-z-prof-jaroslawem-rymkiewiczem

 

Na poczatku 1982 roku,kiedy po raz pierwszy przebywalem w Austri,odbylem rozmowe z Aleksandrem Kalinowski,archeologiem i pracownikiem naukowym Uniwersytetu wiedenskiego.

W owym czasie Aleksander Kalinowski nalezal do czolowki prawicowej emigracji i w zastepstwie schorowanego Andrzeja Balako,sprawowal funkcje przedstawiciela Emigracyjnego Rzadu II R.P. na obszar Austri.

W pozniejszych latach byl wspoltworca srodowiska zwiazanego z Periodykiem polskich narodowcow w Austri.

Pismo ukazywalo sie nieregularnie i pod tytulem: Mysl Niepodlegla.

Warto chyba rowniez wspomniec,ze srodowisko to wspolorganizowalo spotkanie z  przedstawicielami Emigracyjnego Rzadu ,w Alpach austriackich- spotkanie,ktore w zamierzeniu mialo wylonic silna,prawicowa reprezentacje sposrod emigracji polskiej i opozycji w Ojczyznie.

W lecie 1985 roku ( w czasie mojego,drugiego pobytu w Austri),dowiedzialem sie od mojego kolegi z Prezydium Komitetu Uchodzcow Polskich - Mirka Brzezinskiego,ze srodowisko skupione wokol Aleksandra Kalinowskiego,wystosowalo Apel do generala W. Jaruzelskiego,aby ten, zrezygnowal z jakichkolwiek ukladow z lewakami z KOR-u.

W tamtym czasie slyszac o tym, poczulem sie tak,jakby mnie ktos na odlew trzasnal w facjate...

Pomyslalem,ze kto,jak kto,ale Olek Kalinowski nigdy nie znizylby sie do poziomu Jaruzela.

Nieco pozniej uznalem to za wyraz desperacji w obliczu calkowitego pogrzebania Sprawy Niepodleglosci Polski.

Myslac o tym,wracalem niezmiennie do tamtej rozmowy z poczatkow 1982 roku.

Rozmowy,jaka odbylismy w jednej z wiekszych dyskotek na terenie Wiednia,aby - jak to okreslil Aleksander Kalinowski - zminimalizowac mozliwosc nagrywania naszej rozmowy -co przy ustawicznym dudnieniu muzyki techno,wydawalo sie logicznym zalozeniem.

Nasza rozmowa,a wlasciwie spor, obracala sie wokol przyszlosci Polski w perspektywie kolejnych,kilkudzisieciu lat - czyli w czasie,gdy albo juz nie bedziemy zyli,lub w najlepszym razie,bedziemy starcami,ktorzy moga sobie tylko pogadac...

Aleksander, z wyksztalcenia znawca zagadnien kultury srodziemnomorskiej, zakladal z gory zmierzch i calkowity upadek tego,co ogolnie nazywane jest dziedzictwem kultury lacinskiej.

Twierdzil,ze zaden Narod jako calosc wynikajaca z tozsamosci,tradycji,wspolnej pamieci i dziedzictwa kulturowego,nie przetrwa tego,co dla swiata przygotowal syjonizm.

W glebi przyznawalem mu racje,ale trzymalem sie kurczowo przeswiadczenia,ze Wspolnota Narodowa Polakow zdola sie obronic przed "koncepcja wymieszania wszystkiego z wszystkim tak,aby nic nie pozostalo"...

Kiedy dzisiaj przeczytalem wypowiedzi profesora Jaroslawa Rymkiewicza,uswiadomilem sobie,ze jednak Aleksander Kalinowski mial w zupelnosci racje.

Pomimo tego,ze w tamtej rozmowie obaj doszlismy do wniosku,iz najprawdopodobniej dojdzie do calkowitej likwidacji panstwowosci polskiej,to ja jednak upieralem sie przy zachowaniu silnej Wspolnoty Narodowej Polakow.

Aleksander na koniec stwierdzil,ze moja wiara w sile Wspolnoty Narodowej Polakow jest czyms na ksztalt mojej wlasnej religii i nie opiera sie na niczym,na czym moznaby budowac przyszlosc takiej Wspolnoty.

Uwazal,ze syjonisci w pierwszej kolejnosci zdeprawuja Narod polski,nastepnie zatraca w Nim zbiorowa pamiec historyczna,zmienia nie tylko wartosci uznawane w Narodzie za najwazniejsze,ale na domiar zlego, nie stworza zadnych - nawet zastepczych - wartosci,wokol ktorych taka Wspolnota Narodowa moglaby sie koncentrowac i jednoczyc.

Proces rozbijania od wewnatrz tego,co stanowilo o sile naszej,narodowej Wspolnoty, jest juz na etapie "dopinania ostatniego guzika"...

i tak,jak przed II wojna swiatowa,oddajemy nie tylko guziki,ale wszystko,co stanowi jeszcze jakakolwiek wartosc.

W ciagu nastepnych,dwoch lat, rozpocznie sie realizacja kolejnej "koncepcji" skierownej przeciwko Wspolnocie narodowej Polakow.

Zostanie nam odebrana Ojcowizna i staniemy sie ludzmi bez ziemi,na ktorej zamieszkaja obcy,wprowadzajac wlasne porzadki,nazwy,pozniej moze nawet swoj jezyk.

Przeciez "koncepcja" ta zostala bardzo dokladnie "przecwiczona" w przypadku innych Narodow - np. Jugoslawi czy Palestynczykow.

"Dziel i rzadz"- dzieje sie na naszych oczach i my stajac sie niewolnikami,nawet nie zdajemy sobie w wiekszoswci z tego stanu sprawy...

Stan najgorszy zniewolenia jest wowczas,gdy niewolnik nie wie,ze jest niewolnikiem i wrecz uwaza sie za czlowieka szczesliwego i wolnego - coraz wiecej mieszkancow naszej Ojczyzny jest szczesliwymi niewolnikami.

Aleksander Kalinowski na koniec naszej rozmowy stwierdzil,ze Polakow musi spotkac to,co spotkalo potomkow Abrahama po zburzeniu ich drugiej swiatyni jerozolimskiej.

Wedlug niego,dopiero wowczas bedzie mozna powiedziec o odbudowie prawdziwej Wspolnoty Narodowej Polakow,gdy beda oni zmuszeni zyc posrod obcych,pozbawieni wlasnej Ojczyzny i wypedzeni z ziemi,ktora ta Ojczyzna dla nich byla...

Innymi slowy - dopiero w stanie calkowitego wygnania i ustawicznej banicji calego Narodu,zawiaze sie poczatkowo nieliczna,ale bardzo silna Wspolnota Narodowa Polakow.

Nie chcialbym doczekac takich czasow,tym bardziej,ze od czasu mojego pierwszego wypedzenia z Ojczyzny (od grudnia 1984 roku) z krotka przerwa na zycie w Ojczyznie ( czerwiec 1997 do marca 2000 roku), jestem nieustannym banita.

W obecnej chwili pomimo,ze moja nadzieja jest nikla,to ciagle w glebi mej duszy zyje mysl,iz kiedys...

moze pod koniec mego zycia,bede mogl wrocic na stale i nie beda mnie napadac zadni  " nieznani sprawcy" i przy pomocy silnych kopniec i ciosow, "przekonywac",abym wyjechal i juz nigdy nie wracal.

Naleze do tych,ktorzy od bardzo dawna zdaja sobie sprawe z nieustajacego stanu naszego zniewolenia - wpierw wobec systemu PRL-owskiego,obecnie wobec syjonistycznego globalizmu,wprowadzanego przez tych,ktorzy mowia w jezyku polskim,ale ich dusze sa zaprzedane chyba samemu Lucyferowi,a przynajmniej slugusom obcych sil, dazacych do likwidacji wszystkiego,co polskie.

Najlepiej ta swiadomosc ukazuje poczatek  mojego wiersza pt. PROMETEA,ponizej cytuje te fragmenty:

"(...) Nedzarzu tego swiata

           poczety ze slabej niewiasty,

           ktora przez bol rodzenia

           zostala rozgrzeszona

 

               Jeszcze nie pojales

                A juz, w trosce matki,

                 odnalazles odpowiedz:

              - Jestem niewolnikiem...  (...)"

calosc wiersza mozna znalezc tutaj:

 

www.zbzsos.bloog.pl/id,328945160,title,Ksztalt-Ciszy-wybor-moich-wierszy,index.html

 

Problem w tym,ze wiekszosc Polakow nie czuje sie juz Polakami,nie uwaza tego za istotne,chca byc europejsczykami,chocby mialo to oznaczac calkowity koniec ich pobytu na ziemi Ojczystej - chca byc tam,gdzie jest chleb i szyneczka do tego chleba...

Wiekszosc z nas - nawet taki mistrz polskiego slowa,jak profesor Jaroslaw Rymkiewicz, nie znajduje slow,aby nazwac obecny stan upadku naszej Wspolnoty narodowej.

Czyz nie zastanawia sie nad tym,czy aby Narod jeszcze istnieje? Ilu jest takich,ktorzy nie tylko czuja sie wewnetrznie Polakami,ale potrafia rozpoznac Interes Wspolnoty - Racje Stanu Polski?

To sa wszystko pytania bardzo fundamentalne - pytania,na ktorych nie ma jednoznacznych odpowiedzi i najwidoczniej istnieja wokol nas jakies "sily",ktorym bardzo zalezy na tym,abysmy nie potrafili znalezc odpowiedzi na te pytania...

A przeciez bez rzeczowej,jasnej i dla wiekszosci zrozumialych odpowiedzi na powyzsze pytania,taka Wspolnota Narodowa Polakow nie moze wrecz zaistniec.

Sklaniam sie ku pogladowi,ze nalezy jak najszybciej odrzucic "sekciarstwo partyjne",jako zjawisko dezintegrujace.

Przyjmijmy raz na zawsze,jako pewnik historycznie dowiedziony,ze partyjnosc wsrod polakow,to dzialanie samobojcze,a przy tym umiejetnie wykorzystywane przez wrogie nam "sily".

Niech "nikt mi nie wyjezdza" tutaj z "reklamowaniem" jakiejkolwiek grupy,partyjki czy stronnictwa i wreszcie przyjmie do swej swiadomosci,ze wszystkie te ugrupowania (zarowno parlamentarne,jak i poza parlamentarne), realizuja sie w warunkach istniejacego Systemu,bedacego "prosta pochodna" od PRL-u i pozniejszych zdrad,przekretow i zwyczajnego lajdactwa.

Nikt nie powinien tu "mierzyc,wzyc" kto mniej,kto wiecej,gdzie "mniejsze,gdzie wieksze zlo"...

jesli pragniesz,aby Wspolnota Narodowa Polakow zmartwychwstala, to odrzuc to sekciarstwo i badz wierny Wspolnocie Narodowej Polakow ze wszystkim,co ona sama soba przedstawia obecnie i czym byla w przeszlosci.

Nauczmy sie wreszcie myslec w kategoriach wyciagania pozytecznej nauki z naszych wlasnych-narodowych - bledow po to,aby ich wiecej nie powtarzac.

Skoro juz wiemy dokad zmierza ta regionalizowana celowo Europa,powinnismy dazyc do wyjscia z tej "wiezy babel",a nie rozmyslac,co jeszcze moglibysmy "ugrac" pozostajac w cieniu Niemiec czy moze dla przywrocenia dawnych proporcji - od Rosji.

Czy nie wiemy juz tego,az nadtto dobrze,iz ten kto jakikolwiek zamiar rozpoczyna od szukania "sojusznikow", ten najczesciej bywa oszukany i na koniec porzucony na bezdrozu.

Podobni jestesmy do kobiety,ktora lokuje swoje uczucia w partnerze,o ktorym wszyscy dookola mowia,ze to lajdak,zlodziej oraz  lubi czesto i mocno bic...

Moje osobiste uczucia do Ojczyzny najlepiej wyrazam w moich wierszach,a wiec na koniec polecam kazdemu,aby uwaznie przeczytal fragmenty mojego zbiorku znajdujace sie w ponizszym linku.

Kilka razy przeczytajcie wiersze pt. Przestroga - bo traktuje o tym,co nas juz spotkalo,czyli dominacja Niemiec w ramach tzw. EU,oraz  wiersz pt.  POLSKO,traktujacy o akcie oddania Polski w jasyr obcym,za sprawa jednego podPIS-u...

Dzisiaj istnieje wsrod nas tylko jeden - rzeczywisty - podzial:

- na tych,ktorzy pragna dochowac wiernosci Wspolnocie Narodowej Polakow,nawet gdyby ta Wspolnota miala jedynie zyc poza obecnymi granicami Polski,zajetej calkowicie przez obcy zywiol;

- i na tych,ktorym to  "dynda i kolysze";

zob.

 

www.zbzsos.bloog.pl/id,329013178,title,Ksztalt-Ciszy-wybor-moich-wierszy,index.html


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 1 września 2016

Licznik odwiedzin:  38 702  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O mnie

Dzialacz opozycji demokratycznej w Polsce lat 70-tych i 80-tych;byly wiezien PRL-u,zmuszony do opuszczenia kraju. Do dnia dzisiejszego inwigilowany przez "Sluzby".Przeciwnik obecnych "elit" politycznych i procesow globalizacyjnych,ktore doprowadzic musza do nowego totalitaryzmu-Globalitaryzmu.Pragne przekonac Polakow,aby zaczeli budowac spoleczenstwo obywatelskie,ale bez udzialu skorumpowanych "elit".

O moim bloogu

Moje spojrzenie na świat... Nie tylko polityka,ale ogólnie pojmowany światopogląd,w kontekście własnych i cudzych doświadczeń-tych najnowszych,oraz tych znanych z histori.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 38702

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl